Zimne podejście
Jest tysiąc sposobów, żeby poznać dziewczynę. Możesz skorzystać z internetowych portali randkowych, Facebooka, możesz wstąpić do klubu sportowego, poznać ją na uczelni albo podczas domówki. Niezależnie od sposobu spotkania, jeżeli nie znałeś jej wcześniej, to będziesz musiał
się wykazać sztuką
zimnego podejścia
. Zimne podejście jest to taki rodzaj podejścia, podczas którego zbliżasz się do kobiety, z którą wcześniej nie miałeś styczności. Jest to przeciwieństwo ciepłego podejścia, kiedy to twoim celem jest osoba z twojego kręgu socjalnego.
Czemu powinieneś opanować zimne podejście?
Na początek powinieneś się zastanowić, czy byłbyś w stanie podejść do ładnej nieznajomej. Nie przejmuj się, jeżeli myślisz, że byłoby to dla ciebie trudnym wyzwaniem. Podchodzenie do kobiet to ciężki kawałek chleba. Może ci się wydawać to głupie. Może wydawać ci się to dziwne. Może nawet jesteś jednym z tych typów, pod którym uginają się nogi na samą myśl o podejściu do nieznajomej. Nie przejmuj się tym zbytnio. Zdecydowana większość facetów nie byłaby w stanie choćby podejść do atrakcyjnej kobiety i zapytać o godzinę. Pamiętaj, odwaga łatwiej przychodzi z doświadczeniem.
Czemu więc powinieneś rozważyć naukę sztuki zimnego podejścia? Odpowiedź jest prosta. Bo strach trwa tylko kilka chwil, za to chwała jest wieczna. Poderwałeś i przespałeś się z piękną kobietą? To wspomnienie zostanie ci już do końca życia. Nikt i nic nie odbierze ci już poczucia zwycięstwa. Wybrałeś opcję nr 2 i nie podszedłeś, bo stwierdziłeś, że i tak się nie uda? Będziesz tego żałował. Minie parę godzin, nadejdzie noc, będziesz chciał iść spać, gdy nagle twój mózg przypomni ci o niepowodzeniu. Będziesz leżał w łóżku myśląc o tym, co by było, gdybyś postąpił inaczej. Jeszcze kilka lat temu, zanim sam zacząłem uczyć się uwodzenia, miałem tak, więc wiem jak to jest.
Nie będę cię okłamywał, że nauczysz się zimnego podejścia w tydzień. Nie jest to jednak sztuka, której opanowanie powinno ci zająć więcej jak kilka miesięcy. Wydaje ci się to dużo? Uwierz mi, warto. Teraz, kiedy dopiero zaczynasz tą podróż, możesz się czuć, jakbyś stał przed wyjątkowo trudnym zadaniem, jednak już po kilku tygodniach zaczniesz odkrywać w sobie nieznane wcześniej pokłady pewności siebie. Ludzie wokół ciebie będą zaskoczeni tym, jak bardzo zmieniło się twoje życie.
Społeczeństwo nauczyło cię, że pewnych rzeczy nie da się osiągnąć. To bzdura. Granica tego, co możesz zrobić, leży tam gdzie postanowisz TY, nie inni.
Lekcja 1: Otwarcie
Otwarcie jest to tekst, którego używasz by rozpocząć rozmowę. Najczęściej jest to najbardziej stresująca rzecz, która jest związana z zimnym podejściem.
Otwarcie samo w sobie jest bardzo prostą czynnością. Mimo, że jest to tylko pretekst do nawiązania rozmowy, to jednak wielu facetów ma z tym duży problem. Na większości stron związanych z uwodzeniem pierwsze, co rzuca się w oczy, to duża ilość poradników i tekstów związanych właśnie ze sposobami na takie otwarcie rozmowy, by od razu wzbudzić w gąsce zaciekawienie. Rzadko kiedy strony te wspominają o technikach zwiększania pewności siebie. To tak jakby dać komuś do ręki nienaostrzony miecz i kazać nim walczyć. Otwarcia to dobra rzecz, ale nie wystarczy wiedzieć, co mówić. Trzeba jeszcze wiedzieć, jak mówić.
Nie jestem tu po to, żeby karmić cię półśrodkami i gównianymi sposobami działającymi do pierwszego użycia. Wiem, że wielu facetów chce się nauczyć, jak zagadać do kobiety, żeby uniknąć niepowodzenia, i właśnie to staram się im przekazać. Moje lekcje mają ci dać nie samą nadzieję, a realną szansę na sukces. Jeżeli nie masz dostatecznej pewności siebie, żeby podejść do dziewczyny na ulicy.
Dobra, koniec gadania.
Otwarcia dzieli się zwykle na 2 rodzaje: bezpośrednie i pośrednie.
Otwarcia bezpośrednie
Jak wskazuje sama nazwa, ten rodzaj rozpoczynania rozmowy z dziewczyną polega na bezpośredniości. Bez zbędnego owijania w bawełnę witasz się i wyznajesz powód podejścia. Zwykle jest to coś prostego: „Siema. Myślę, że jesteś fajna i chciałbym Cię bliżej poznać. Co ty na to?”. Przyznasz chyba, że nie ma w tym nic trudnego.
W wersji alternatywnej często używałem tekstu: „Hej. Wyglądasz na fajną osobę. Czy jesteś przyjacielska? Sprawiasz wrażenie kobiety, która łatwo nawiązuje kontakty.” To otwarcie ma tą zaletę, że ludzie często chcą widzieć siebie w dobrym świetle. Poprzez rozmowę z tobą potwierdzi, że jest otwarta na nowe znajomości i towarzyska. Odmowa sprawi, że wyjdzie na osobę zamkniętą. Na niektóre to zadziała, inne nie. Duże znaczenie w tego typu podejściu ma twoja mowa ciała, pewność siebie, ton głosu i wygląd.
Wadą otwarć bezpośrednich jest to, że komunikujesz dziewczynie, że jesteś nią zainteresowany głównie dla jej wyglądu. Kobiety pragną czegoś więcej, niż bycia ocenianymi jedynie ze względu na powierzchowność. Może to być za mało, żeby zbudować dostateczny poziom atrakcji.
Otwarcia pośrednie
Otwarcia pośrednie polegają na tym, że nie zdradzamy się od razu z naszymi intencjami. Mają one sprawiać wrażenie, jak gdyby rozmowa zainicjowana została zupełnie przypadkowo, bo akurat trafiliście na siebie i chciałeś się jej o coś zapytać. W klubie możesz stosować dłuższe otwarcia, natomiast na ulicy krótsze.
Przykład 1
„Hej, ja i moi znajomi sprzeczaliśmy się w jednej kwestii i chciałbym zasięgnąć opinii kogoś z zewnątrz. Czy umówiłabyś się z chłopakiem, który dalej przyjaźni się ze swoją ex? (w tym momencie pauza i czekasz na odpowiedź) Widzisz, mój dobry znajomy dalej przyjaźni się ze swoją byłą. Co więcej, ma w domu szufladkę, w której przechowuje jej zdjęcie i jakieś inne pamiątki jeszcze z czasów, jak byli razem. Pewnego dnia jego obecna dziewczyna znalazła tą szufladę i zrobiła mu o to awanturę. Jest tak zazdrosna, że nawet kazała mu to wszystko spalić przy niej. Myślisz, że to rozsądne?”.
Tego otwarcia lepiej jest używać w klubach. Jeżeli twój cel jest w grupie, to pytanie możesz skierować do całej grupy. W ten sposób możesz wkroczyć do kręgu socjalnego laski, jeżeli ludzie z tego kręgu są dosyć otwarci.
Na ulicy najlepsze na początek są krótkie otwarcia związane z daniem opinii na jakiś określony temat:
Przykład 2
„Jak myślisz, kto kłamie częściej? Mężczyźni, czy kobiety?”
Przykład 3
„Co jest dla ciebie ważniejsze, wygląd czy osobowość?”
Pytanie o opinie to najłatwiejszy sposób zagadania na ulicy, natomiast może ci sprawić problem dalsza rozmowa, jeżeli nie masz jeszcze opanowanej umiejętności sprawnego prowadzenia konwersacji. W takim wypadku wymyśl zawczasu odpowiedzi na potencjalne odpowiedzi.
Lekcja 2: Przejście
W celu wzbudzenia w kobiecie atrakcji będziesz musiał z nią przeprowadzić dłuższą rozmowę. Byłoby dziwne, gdybyś zaraz po otwarciu zaczął z nią normalnie konwersować. Przejście to faza, kiedy po zainicjowaniu kontaktu wprowadzasz przynajmniej jeden nowy temat. Najłatwiej jest tego dokonać poprzez zmianę tematu. Pozwoli ci to na zmianę dynamiki rozmowy i poprowadzenie jej w kierunku, który jest dla ciebie najkorzystniejszy.
Brak umiejętności dobrego przejścia może przyprawić cię o ból głowy. Zdarzyło ci się kiedyś, że zacząłeś rozmowę z dziewczyną, zaimponowałeś jej otwarciem, po czym następująca rozmowa była co najwyżej przeciętna? W takich przypadkach niemal czuć, jak energia i pożądanie ulatniają się w atmosferę, a początkowa iskra zupełnie wygasa. Musisz nauczyć się nie tylko stwarzać dobre wrażenie, ale też je utrzymywać.
Najprostsze przejścia, jakie znam, dotyczą tych kilku informacji, jakie posiadamy o kobiecie po kilku chwilach rozmowy: jej wygląd i imię.
Przykład 1:
Pamiętaj, że w historiach tego typu bardzo liczy się humor.
„Jak masz na imię?” Ona odpowiada.
„Poważnie? No co ty. To dziwne…” (z udawaną przesadą) Ona spyta się, o co chodzi.
„Miałem kiedyś kotkę, która miała tak samo na imię. Cały czas liniała. W całym domu mieliśmy pełno kociej sierści. (z humorem) Ty nie liniejesz, prawda?”
W tym momencie możesz dalej kontynuować historyjkę, albo zmienić temat na zwierzęta. Większość kobiet będzie chętnie rozmawiać na temat rozmaitych sierściuchów i innych czworonogów.
Przykład 2:
„Masz śliczny uśmiech… pewnie jesteś typem dziewczyny, która zawsze ładnie wychodzi na zdjęciach” Ona odpowiada, nie ma znaczenia co.
„Widzisz, u mnie w rodzinie jest z tym różnie. Mam wujka Staśka, którego kamera wprost kochała. Zawsze na weselach i komuniach wujek trzymał fason i świetnie wyglądał na zdjęciach. Serio, gdyby miał jakąś supermoc, to byłaby to właśnie fotogeniczność. Tylko raz na weselu ktoś zrobił błąd i posadził go z moim dziadkiem Januszem, który lubił popić. Wynik był taki, że na jednym zdjęciu z parą młodą wszyscy uśmiechnięci i szczęśliwi, tylko wujek Stasiu w tle leży pod stołem. Od tamtej pory nazywamy go w rodzinie mistrzem drugiego planu.”
Opowieści to zawsze dobry pomysł na przejście, o ile nie wieją nudą. Z pomocą powyższej możesz łatwo przejść na temat jej rodziny. Pamiętaj, że kobiety to bardzo socjalne istoty, więc pokazanie się w dobrym świetle, jako człowieka zżytego ze swoją rodziną, przyniesie ci dużo korzyści.
Lekcja 3: Atrakcja
Atrakcja jest to faza, w której po rozpoczęciu rozmowy i otrzymaniu pozytywnej reakcji, starasz się wzbudzić w kobiecie zainteresowanie i ekscytację.
Zanim między tobą a twoim celem zaistnieje chemia, musisz wpierw zbudować
rapport
. Rapport jest to stan, w którym rozmawiające osoby nadają na tych samych falach. Wywołuje się go poprzez szukanie podobieństw i przyjmowanie podobnego zachowania, jak rozmówca. Celem jest osiągnięcie więzi porozumienia z drugą osobą. Na podstawowym poziomie dotyczy postawy, na bardziej zaawansowanym mowy ciała, sposobu mówienia, a nawet oddychania. Osoby, między którymi zaistniał rapport, to osoby które są całkowicie pogrążone w rozmowie. Zdarza ci się z kimś gadać tak, że tracisz poczucie czasu? O to właśnie chodzi. Gdy będziesz następnym razem w kawiarni, zwróć uwagę na pary. Prawdopodobnie będą siedzieć w identyczny sposób. Świadczy to o więzi, która ich łączy. Tak właśnie powinien wyglądać rapport.
Weź pod uwagę, że rapport dotyczy głównie mowy ciała, postawy i sposobu mówienia. Nie zbudujesz więzi z kobietą zgadzając się ze wszystkim, co mówi, bez cienia wątpliwości. Jesteś facetem i masz swoje własne życie, jak również swój własny punkt widzenia. Najbardziej interesujący ludzie mają własne, oryginalne opinie.
Chcesz zostać mistrzem w budzeniu zainteresowania? Naucz się tych 3 magicznych słów: proszę, dziękuje, przepraszam. O sory, nie ta lista. Magiczne słowa to: podobieństwa, flirt, przekomarzać.
Wbrew popularnej opinii, przeciwieństwa rzadko się przyciągają. Jeżeli chcesz z kimś budować wspólną przyszłość, nawet jeśli ta przyszłość miałaby się ograniczać do jednej nocy, to lepiej zacznij szukać rzeczy, które was łączą. Zapewni wam to tematy do rozmowy i umożliwi lepsze poznanie się. Doskonałym pomysłem jest wzajemne opowiadanie ciekawych historii ze swojego życia. Na pewno znasz jakieś opowieści, które rozbawiłyby niejedną gąskę. Jeżeli nie jesteś mistrzem opowieści to możesz przećwiczyć sobie w domu ich opowiadanie „na sucho”. Dobrym przykładem, jak snuć opowieści, są aktorzy grający w kabaretach. Często różnicą między dobrą a złą historią jest sposób jej opowiedzenia.
Kolejnym dobrym sposobem na budowę zainteresowania są odpowiednio nakierowane pytania. Zamiast spytać „Jakiego rodzaju muzyki słuchasz?” spytaj „Wyglądasz na kogoś, kto słucha metalu. Pewnie masz plakaty Metallici i ACDC w pokoju”. Stosuj dużo pytań w formie twierdzeń. Dzięki temu wasza rozmowa nie będzie brzmiała jak jakiś cholerny wywiad. Pamiętaj, że ludzie generalnie nie lubią być pytani o sprawy osobiste, przynajmniej przez osoby spoza najbliższego kręgu znajomych.
Wspominałem już o flircie i przekomarzaniu się? Nie jest to jeszcze etap, na którym możesz otwarcie z nią flirtować, ale warto to zrobić od czasu do czasu w delikatny sposób. Jak bardzo delikatny? Najlepiej jest dawać jej poczucie, że może z tego coś być, ale aż tak bardzo ci nie zależy. Kluczem do sukcesu jest sprawienie, że nie będzie cię traktowała jak przyjaciela, ale nie będzie też pewna, czy jesteś nią zainteresowany.
